Nasz KRS: 0000285182
FUNDACJA S.O.S. dla ZWIERZĄT
41-508 Chorzów - Maciejkowice
ul. Antoniów 1

Nr konta bankowego: 93 1560 0013 2367 0569 2079 0001
Uwaga !
Uwaga !


Apelujemy do wszystkich ludzi, którzy nas wspierają, oraz los koni nie jest im obojętny o pomoc w sfinansowaniu utrzymania i leczenia naszego podopiecznego ogiera Vigo.
opis leczenia, faktury a także zdjęcia możecie Państwo znaleźć na jego wydarzeniu:

https://www.facebook.com/events/1497404930544919/?ref_newsfeed_story_type=regular

Prosimy o wpłaty z dopiskiem VIGO


FUNDACJA S.O.S. DLA ZWIERZĄT

41-508 Chorzów - Maciejkowice

ul. Antoniów 1

Nr konta bankowego: 93 1560 0013 2367 0569 2079 0001



Vigo jest diagnozowany od połowy sierpnia.
Tak wyglądał Vigo jako źrebię:


Odkarmiony na butelce, wiecznie zasmarkany i wymagający opieki lekarskiej.
Vigo na poczatku leczenia:

Z usług weterynarza, który leczył Vigo przez pierwsze 4 tygodnie zrezygnowaliśmy.
Przez miesiąc "opieki" oprócz szarpaniny, nerwów nie znaleziono przyczyny choroby (chudnięcia mimo dużej ilości pokarmu, słabnięcia)
Od połowy września ogierka prowadzi dr Bożena Latocha.
We wrześniu koń wyglądał jeszcze gorzej niż na początku leczenia.
Miał nieleczącą się anemię, wilczy apetyt, świąd, zmiany skórne, schudł.
Kał przebadany pod katem pasożytów- nic nie wykryto.
Jest w pensjonacie gdzie ma dostęp do pastwisk i ma dobrą opiekę.
Kiedy odbieraliśmy go z  od poprzedniego weterynarza miał zapalenie żyły jarzmowej co utrudniało diagnostykę i zaburzało parametry krwi.




Vigo to 4 letni ogier. Przebywa u nas od źrebaka, przybył do nas gdy miał 4 miesiące.
Uczyliśmy go wszystkiego w tym etykiety, kochamy go jak własne dziecko.
Jest przekłamaniem, że koń schudł z niedoboru paszy
Schudł bo jest chory, a my szukamy przyczyny.
Kilka tysięcy złotych wydaliśmy na weterynarza, który nie znalazł przyczyny, zmarnowaliśmy czas!

Zbieramy na leczenie, utrzymanie Vigo.
Miesięczne koszty stałe to musli 240zł
Lek krwiotwórczy 145 zł na miesiąc
A to kilka  faktur:







**************************

Dla wszystkich Państwa, którzy śledzili losy Fighterka mamy dobre wieści, psiaczek ma domek, a oto zdjęcia na włościach:


***************************************************************


Pewien Pan dobra dusza, jak co dzień rano spokojnie szedł sobie do pracy...
To był normalny piątkowy dzień, aż nagle jego oczom ukazał się dramatyczny obraz... pisk opon, krzyk bezbronnej istoty i makabryczny widok...
Cały zakrwawiony 3 miesięczny szczeniak z wykręcono, wyszarpaną łapką płakał z bólu, ale jednocześnie cieszył się ogonkiem na każdego napotkanego człowieka.
Psie dziecko jeszcze dobrze nie posmakowało życia, a już spotyka go tragedia.
Szybka interwencja i psiak po chwili był na stole operacyjnym.
Łapka niestety musiała być amputowana, zabieg uratował malcowi życie.
Koszt operacji wraz z lekami to ok 600 zł
Bardzo prosimy o wpłaty i pomoc dla malca.
Szczeniaczek otrzymał imię FIGHTER i o taki dopisek prosimy przy przelewie na konto:


FUNDACJA S.O.S. dla ZWIERZĄT
41-508 Chorzów - Maciejkowice
ul. Antoniów 1
Nr konta bankowego: 93 1560 0013 2367 0569 2079 0001

Bardzo prosimy także o dom tymczasowy!!!!



Obecnie nie przyjmujemy już nowych dzikich zwierzaków pod opiekę, ale posiadamy 3 kaczuszki uratowane z Różanki jako małe żółte wypierdki :)

Od jakiegoś czasu pomagamy dzikim zwierzakom, głównie z terenu Chorzowa i nie tylko.
Trafiają do nas ranne ptaki,min. gołębie, kawki, jerzyki, wiewiórki, ranne łabędzie, a ostatnio pod opiekę trafiły 3 kaczki ze zbiornika wodnego w którym była wylana podejrzana ciecz, po obserwacji zostaną wypuszczone!


Wielu z Państwa wie, że od dłuższego czasu los łabędzi z osiedla Różanka nie jest nam obojętny.
Najpierw dostaliśmy zgłoszenie o chorym samcu, po wizycie u weterynarza, próbie leczenia i zrobienia wszystkiego co tylko można było, niestety nie udało się ocalić tatusia.
Na miejscu została matka wysiadująca jaja.
Łabędzicę trzeba było dokarmiać, by nie oddalała się zbytnio od gniazda.
Efekt pracy był taki:



Mimo próśb miasto nadal nie założyło wokół jeziora monitoringu i ostatnio dostaliśmy zgłoszenie, że jeden z młodych połknął sznurek:


Niestety konieczna była operacja, a obecnie maluch ma areszt klatkowy, zalecane zastrzyki, aż do kontroli za 8 dni.
Więc teraz kuruje się, a my czekamy aż wydobrzeje:


Prosimy o pomoc w sfinansowaniu leczenia i apelujemy o nie wyrzucanie śmieci do zbiorników wodnych!



Czy pamiętają Państwo poparzoną suczkę wyłowioną z mazutu?
To dzięki Państwa pomocy suczka, po długim leczeniu cieszy się każdym dniem w nowym domu!

Tak sunia wyglądała po wyłowieniu ze zbiornika z mazutem, skóra poparzona, odchodziła płatami, łapki wielkości piłeczek do tenisa, całe opuszki zdarte- żywe, zgniłe mięso.




A tak Frania wygląda po miesiącach leczenia i troskliwej opieki, teraz już wysterylizowana i w pełni zdrowa, przybrała ciałka i zarosła! :)




***********************************


Dzięki Państwa pomocy udało nam się zakupić kilka bud, na wybieg dla psiaków!
Dziękujemy!

**********************************
Zakupiliśmy za zebraną kwotę siano, za pomoc serdecznie dziękujemy, kupiliśmy także słomę.



Nie wiemy co robić. Zapas mamy jeszcze na tydzień. Nie mamy nadwyżki 10000 zł żeby kupić siano i słomę na zapas. Mamy dostawcę ale cena jest wyższa o 50 gr w przypadku słomy i 1 zł w przypadku siana na kostce.
PROSIMYOPOMOC

We wrześniu 2012 jak co roku zakontraktowaliśmy siano i słomę dla naszych "kopytniaków". OD 3 lat zawsze w tym samym miejscu się zaopatrujemy bo siano i słoma są dobre gatunkowo , suche i smakuje naszym koniom i kozom. Zawsze płacimy z góry za cały rok . To duże ilości 3000 kostek siana i 4000 kostek słomy. Płacimy z góry, zawieramy umowę i systematycznie co 2 miesiace przywozimy taką ilość żeby nam się na stryszku zmieściła , nie spleśniała , żeby wystarczyło. Takie rozwiązanie gwarantuje nam także stałą , niezmienną niską cenę. Do grudnia przyjechała mniej więcej 1/3 zakontraktowanej ilości. Niestety wczoraj się dowiedzieliśmy, ze "nasze " sianko i słoma zostały sprzedane. Rolnik który nas zaopatruje od listopada przebywał za granicą u swojego brata (zdaje się w USA), wczoraj nas poinformował, że pracownik który pilnował interesu pod je3go nieobecność, sprzedał nasz zapas.... podobno nie wiedział , że to nasze, ze zapłacone. Sami nie wiemy co robić. Nigdy takiej sytuacji nie było. Facet nie ma z czego oddać pieniędzy - dawno je wydał pewnie, nie ma siana nie ma słomy. Mówi ze odda z pierwszych pokosów w maju lub czerwcu.


I co mamy zrobić? Co chłop winny? To uczciwy człowiek , jestem przekonana ze jest mu tak samo przykro jak i nam. Nigdy nas do tej pory nie zawiódł. Jesteśmy przekonani ze odda towar kiedy tylko coś na jego polu urośnie (Boziu daj aby wiara w człowieka nie została zachwiana...).

Prosimy o pomoc!

Najgorsze jest że straciliśmy na kilka miesięcy poczucie bezpieczeństwa . Byliśmy spokojni bo mieliśmy przecież zapłacony zapas!

Może ktoś z niedalekiej okolicy ma siano. słomę, które może nam nieodpłatnie przekazać, abyśmy doczekali do pierwszych pokosów? ?

Cudem znaleźliśmy niedaleko (Orzesze) siano . Transport nas "nie zje". Prosimy o pomoc w zakupie siana i słomy (lub tylko siana). Każdy grosz się dla nas liczy.

Jeżeli zechcecie nam pomóc prosimy o wpłaty z dopiskiem KONIE lub SIANO.

93 1560 0013 2367 0569 2079 0001

Dla Koników wpłynęło:

Anna Mariola B. Wodzisław Śląski (rodzice chrzestni Lenego) - 400 zł.

Katarzyna M-Sz Mikołów 100 zł.

Edyta W. - 200 zł.

Łącznie 700 zł. na dzień 26.01.2013




                                                                                    
                                                          
                                                                                  

                              Życzymy Wesołych Świąt!


Z okazji nadchodzących Świąt Bożego Narodzenia
pragniemy przesłać wszystkim tym, z którymi
dane było nam się spotkać w czasie naszej działalności
NAJSERDECZNIEJSZE ŻYCZENIA.
Niech nadchodzące Święta będą dla każdego z Was
niezapomnianym czasem spędzonym bez pośpiechu, trosk i zmartwień.
Niech towarzyszą Wam tylko szczęśliwe zwierzęta, niech przemówią ludzkim głosem i podziękują za każdy przejaw dobroci i miłosierdzia,
okazany w prawdziwie ludzkim odruchu serca.
Życzymy, aby odbyły się w spokoju, radości wśród Rodziny,
Przyjaciół oraz wszystkich Bliskich dla Was osób.
A wraz z nadchodzącym Nowym Rokiem
winszujemy Każdemu z Was również dużo zdrowia i szczęścia.
Niech nie opuszcza Was pomyślność i spełnią się te najskrytsze marzenia.
Sobie zaś życzmy aby Wasza przychylność i obecnośc nigdy nas nie opuszczała!


Wszystkim takze dedykujemy poniższy wiersz , modlitwę do Świetego Franiszka z Asyżu

Święty Franciszku,
zbierz nas wszystkich potłuczonych,
okaleczonych,
pokręconych,
zmęczonych,
sceptycznych,
niedobrych,
i prowadź do Betlejem!
Ulecz radością Bożego Narodzenia!
(autor SIergiusz Riabinin)


                                                                                          




POŻEGNANIE ARISZKI



Kiedy umiera pies lub kot staramy się przy nim być do końca.

Walczymy, nie dajemy nigdy za wygraną, staramy się by choć w tych ostatnich chwilach czuł się bezpieczny.

Pies lub kot odchodzi na naszych rękach, kolanach, wtulony w nas.

A co z koniem?
Koń, majestatyczny, duży, piękny...
Symbol nieposkromionej wolności.
Zawsze myśleliśmy, że nasze konie, które są u nas będą żyć wiecznie.
Nie potrafilibyśmy sobie wyobrazić jak taka silna, piękna istota może poddać się nieuniknionemu...
A jednak.
Nasza Ariszka.
Wysoka, szybka, uparta, ale i mądra.
Alfa, przywódczyni wszystkich koni...odeszła.
To stało się tak szybko, niewytłumaczalnie.
To było niesprawiedliwe, nie do przewidzenia.
Zwykła burza, zjawisko naturalne, było przyczyna jej zgonu.
Klacz trafiła do nas po przejściach.
Rany po drucianej szczotce i bacie pozostawiły blizny na ciele i na psychice.
U hoodowcy klacz wbiła sobie drzazgę w nogę tarzając się, co było skutkiem flegmony, funkcjonowała poprawnie, ale jej noga nie była już tak piękna jak reszta kończyn.
Hodowca sprzedał ją, myśląc, że oddaje ją w rece miłosnika koni...jak bardzo się mylił.
Ariszka trafiła do handlarza skupujacego konie i wywożącego je na rzeź.
Nie mogliśmy pozwolić na to.
I tak trafiła do nas z ogierem ( już wałachem) Syjonem.
2 piekne żywoty, zakochane w sobie, wydawało się, że jedno nie może się bez drugiego obejść.
Nieufna klacz, z czasem nauczyła się, że człowiek jest dobry.
Stała się ufna, ciekawska.
Pracowaliśmy nad nią, ćwiczyła na okrąglaku.
Terapia z pijawkami sprawiła, że jej noga na powrót stała się piękna.
Multum antybiotyków, zastrzyków i kroplówek, to był najbardziej chorowity i pechowy koń.
Jej żarłoczność sprawiła, ze miała skłonność do kolek.
Lubiła drapanie za uchem, przytulanie.
Uwielbiała smakołyki jabłkowe, uwielbiaŁą jabłka.
Kochała wolność, uwielbiała biegać z Syjonem.
Władcza, zaborcza, silna.
Była pięknym koniem.
Była.
Nie ma jej już...i nigdy już nie  usłyszymy rżenia, nigdy nie usłyszymy powitalnego pomruku..nigdy..pozostała pustka, która boli.
Tak trudno w to uwierzyć.
Mimo weterynarza, pomocy kilku wozów strażackich, nie udało się jej podnieść na nogi.
Czasem nie da się już zrobić nic.
Czasem trzeba pozwolić odejść.
Byłaś z nami tak krótko, a kochaliśmy Cię tak bardzo...Nigdy Cię nie zapomnimy, my i Syjon, Twój książę.

Żegnaj księżniczko




GIRO WOŁA O POMOC

Giro to alaskan malamut, a raczej mieszaniec w tym typie.
Długo błąkał się po polach, aż został odłowiony i trafił do nas.
Pies był przerażony, nieagresywny, ale za to nieufny.
Chował się w każdą najmniejsza dziurę.
Długa praca i cierpliwość sprawiły, że pies stał się ufniejszy, chodzi na spacery, polubił przytulani.
Niestety dalej boi się mężczyzn i jest płochliwy.
W naszej ocenie to młody pies, zaczepia do zabawy, trąca noskiem.
Niestety okazało się, że Giro ma dysplazję i miał operowane obie łapy, jedna łapa była po starym złamaniu i było zerwane w niej więzadło krzyżowe.
Operacja była trudna i długa i kosztowna bo 670 zł.
POMOCY!
RTG:


I psiak:


Wpłaty prosimy kierować na konto
z dopiskiem"GIRO"

_

FUNDACJA S.O.S. dla ZWIERZĄT

41-508 Chorzów - Maciejkowice

ul. Antoniów 1

Nr konta bankowego: 93 1560 0013 2367 0569 2079 0001

**********************


Powodem jest zbyt duża ilość maluchów, a także duża ilość kotów wymagających leczenia.

Kocięta wymagają kwarantanny, obserwacji, szczepienia, odrobaczenia, ale prze de wszystkim miejsca na odizolowanie do momentu zaszczepienia. Koty z ulicy często mają koci katar, zdarza się FIP, panleukopemia, nie możemy pozwolić by koty miały ze sobą kontakt, jeżeli nie mamy pewności, że są zdrowe.

Kocięta to oprócz finansów, praca, podawanie zastrzyków, kroplówek, wożenie do weterynarza.

Wszyscy pracujemy charytatywnie i staramy się zapewnić jak najlepszą opiekę naszym małym podopiecznym.

Jednak  było by to niemożliwe gdybyśmy odpowiadali na każde zgłoszenie, bo nie jesteśmy w stanie nawet fizycznie zabezpieczyć tylu kociąt.

Osoby, które mają nam do zarzucenia " od czego Wy jesteście" informujemy, że przyjmowaliśmy do tej pory wszystkie chore kocięta, zwierzęta z wypadków, niestety w tym roku szału pod względem nowych domów nie ma, a problem bezdomnych kotów się nie rozwiązał.

Dlaczego?

Problem dotyczy Sosnowca, Czeladzi, Piekar, Siemianowic Śląskich, Dąbrowy- to w tych miastach brak jest odpowiedniego programu sterylizacji kotów ( oprócz Dąbrowy), brak jest zainteresowania ze strony miasta.

Informujemy, że od tego roku ustawa o ochronie zwierząt mówi, że to miasto, bądź gmina są zobowiązane udostępnić klatki łapki i wyznaczyć punkt sterylizacji kotów, a obowiązkiem schronisk w danym mieście jest przyjęcie bezdomnych kociąt lub kotów udomowionych, ale bezdomnych.

Jeżeli w gminie nie ma schroniska to straż miejska powinna odpowiedzieć na zgłoszenie, a koty trafiają do schroniska z którym dana gmina ma umowę.

Miejskie schroniska są finansowane przez miasto, a pracownicy schronisk otrzymują pensje z Państwa podatków, jeżeli nie będą Państwo jako podatnicy wymagać tego co się Państwu należy, to my informujemy, że nie jesteśmy w stanie wyręczać miast.

Dość wygodnictwa dla miast, zacznijmy wreszcie wymagać, a nie wieszać psy na fundacjach i stowarzyszeniach.

Jeżeli mają Państwo problemy ze strażą miejską, lub nie wiedzą co roić prosimy wtedy o telefon, postaramy się pomóc.

Chcemy pomagać zwierzętom po wypadkach, tym, które zostały osamotnione po śmierci właściciela, tym w skrajnych sytuacjach, ale nie będziemy wyręczać miast.







POMOC POWODZIANOM!!!!


Polskę przeszła fala powodziowa byliśmy w Bogatyni, Oświęcimiu i wsiach województwa małopolskiego z pomocą dla zwierząt. Zawieźliśmy karmę, budy dla psów, środki przeciwko pasożytom zewnętrznym i wewnętrznym. Poszkodowani ludzie chcą pomóc swoim czworonożnym przyjaciołom, ale nie mają możliwości.


Chcemy pomóc znowu!!!!!


Prosimy o datki z dopiskiem "POWÓDŹ" lub z innym zawierającym to słowo. 


Czekamy także na dary: wodę niegazowaną w butelkach, środki p, pasożytom, miski, obroże, środki czystości, koce. 



Prosimy Was o pomoc, a my zorganizujemy po raz kolejny transport życia dla czworonogów.


POMOCY!!!!!

Wpłaty na konta fundacji, a w szczególności na subkonto:
Fundacja S.O.S. dla Zwierząt
ul. Antoniów 1 
Chorzów - Maciejkowice

GETIN BANK 12 1560 0013 2367 0569 2079 0004 

lub: 93 1560 0013 2367 0569 2079 0001 


Warto pomóc. W 2010 roku otrzymaliśmy wiele podziękowań będących dowodem na to, że ta pomoc była potrzebna .Wiemy dzisiaj, że było warto.



















KLACZ KAJA, SIWA

Kaja-

miło nam poinformować, że Kaja została zaadoptowana przez swoją dotychczasową opiekunkę i jest już bezpieczna.

Siwa-

Losy tej klaczy są dla nas tajemnicą.

Mimo usilnych kontaktów z osobą zgłaszającą i zarazem współwłaściciela Siwej nie udało się wykupić, mimo zgromadzenia kwoty.

Na jej wykupienie zebraliśmy 2980zł

Pieniądze te, przekażemy na wykupienie kolejnego potrzebującego konia.

*******************

SZALIK NASZ!
Pragniemy z Państwem podzielić się radosną nowiną.
Szalik-nie byle jaki bo 135m!; który miała na sobie żyrafa z WPKiW trafił na aukcje WOŚP, wykupiony przez Pana Łukasza Cholewę został  podarowany nam!
Serdecznie dziękujemy za nietypowy i niezwykły prezent.
Chętnych zapraszamy do zakupu części szalika, a może znajdzie się pasjonat, który chce zakupić całość?
Kto wie?!
My wiemy jedno, czujemy się wyróżnieni i gwarantujemy, że zaopiekujemy się szalikiem!
DZIĘKUJEMY!!!!








NIEUCZCIWY CZŁOWIEK-UWAGA               

Z wielkim żalem informujemy, że jeden z pensjonariuszy zakładu karnego w Wojkowicach, który pracował w naszej fundacji w okresie odbywania kary, po wyjściu na tzwn. "przerwę w karze", poważnie nadużył naszego zaufania.
Dominik, któremu zaufaliśmy i mieliśmy nadzieję, że od chwili odzyskania wolności, będzie prowadził życie człowieka uczciwego, stworzyliśmy warunku ku temu, daliśmy mu szansę.
Niestety, oprócz sukcesów życie niesie także porażki.
Dominik podszywając się pod pracownika naszej fundacji, próbował dokonać wyłudzeń.
Wiemy o 3 przypadkach i prosimy wszystkich tych, którzy mogli paść jego ofiarą o kontakt z nami.
Informujemy także, że zaginęła z siedziby fundacji pieczątka, zawierająca wszystkie dane organizacji.
Zwracamy uwagę, że zgodnie z KRSem jedynymi osobami mogącymi reprezentować fundację i zaciągać zobowiązania, a tak że składać oświadczenie o woli jest prezes fundacji wraz z jednym członkiem zarządu.
Ubolewamy nad tym co się stało, jednak jesteśmy przekonani, że jest to przypadek jednorazowy i w niczym nie zmieni to naszej postawy wobec innych pracowników Zakładu Karnego w Wojkowicach.



Uniwersytet pomaga!


Od 1 do 15 grudnia 2011 r. w ramach projektu "Uniwersytet pomaga" na terenie wydziałów Uniwersytetu Śląskiego przeprowadzona zostanie zbiórka darów na rzecz zwierząt przebywających w schroniskach w Katowicach i Sosnowcu.

Projekt "Uniwersytet pomaga" narodził się w Katedrze Teorii i Filozofii Prawa Wydziału Prawa i Administracji UŚ, kierowanej przez prof. UŚ dr hab. Zygmunta Tobora. Ideą projektu jest, aby działania podejmowane na poszczególnych wydziałach, w instytutach czy katedrach, poprzez ich upowszechnienie na obszarze całej uczelni, zyskały zwielokrotnioną siłę społecznego oddziaływania.



artykuł Dziennik Zachodni> KLIK






4.XII.2011r.

         ZIMOWA ZBIÓRKA!     

W związku  z nadchodzącą zimą apelujemy do ludzi dobrej woli o pomoc w zbiórce:

  • kocy
  • poszewek, prześcieradeł
  • karmy zarówno suchej jak i mokrej dla psów i kotów
  • makaronu, ryżu
  • obroży, smyczy
  • płyny dezynfekcyjne, środki do mycia ( Domestos, płyny do naczyń)
  • drapaki dla kotów, kuwety

Do remontu siedziby potrzebujemy:

    • farby emulsyjnej, najlepiej odpornej na mycie i szorowanie
    • płyty OSB, paździeżowe
    • drewna, desek i kantówek
    • papy termozgrzewalnej do remontu dachu nad starą częścią chlewni
    • więźby dachowej, blachy do remontu dachu nad stajnią
    • kojcy dla psów
    • kostki betonowej do wykonania remontu podwórza
    • nasion traw
    • nasiona, sadzonki roślin ozdobnych (liguster, lilak)

Kolejną palącą wręcz potrzebą, jest opał na zimę.

Prosimy firmy, dystrybutorów o darowiznę w postaci węgla, lub wpłaty na konto fundacji z dopiskiem "OPAŁ"


                                                                                                                               




Konie, które dzięki Państwu wykupiliśmy są już bezpieczne.





Zapraszamy do działu konie,  tam cała ich historia.
Dziękujemy!
One żyją dzięki Wam!









PUSTYNIA w Dąbrowie Górniczej

Fundacja poszukuje w trybie pilnym miejsca z budynkiem lub bez, 
pod miejsce czasowego przetrzymania około 20 psów i 20 kotów w Dąbrowie
Górniczej. Interesuje nas długoterminowa dzierżawa, wynajem lub
oczywiście darowizna. Dąbrowa to pod względem zabezpieczenia zwierząt
PUSTYNIA! Chcemy intensyfikować działania w tym terenie - prosimy o
pomoc!



                                                                                 

AMBULANS

Chcielibyśmy w tym roku pozyskać i przystosować samochód pod ambulans
dla zwierząt i pojazd do transportowania zwierząt - w tym zwierząt
odławianych.
Posiadamy dwa samochody - one jednak nie wystarczają do obsługi
wszystkich zgłoszeń

Potrzeby są ogromne ale wielokrotnie już mogliśmy liczyć na Państwa
otwarte serca . Polecamy się i polecamy nasze zwierzęta waszej pamięci.


Jeżeli chcesz nas wesprzeć finansowo, możesz to zrobic za pomoca szybkich płatnosci dotpay.
Po prostu kliknij w logo Dotpay lub PayPal i postępuj zgodnie z instrukcją

Zobacz też na co aktualnie potrzebujemy pieniędzy

Chcesz nam pomóc a posiadasz swoją witrynę, sklep lub prowdzisz blog?

Pobierz jeden z naszych banerów i umieść na swojej stronie.

Każde kliknięcie w baner spowoduje odwiedzenie naszej witryny a co z tym idzie, zwiększa szanse na odnlezienie nowych domów dla naszych zwierzaków.

POMAGAJĄ NAM

  • Design Park - projektowanie stron internetowych
  • fundacja sos dla zwierząt

start   |   adopcja   |   fundacja   |   wolontariat   |   możesz pomóc   |   edukacja   |   ratujemy konie   |   kontakt


Ilość odwiedzin: 1225548