nowy dział
"zaginione - znalezione"
nowy dział
"zaginione - znalezione"
Ktoś wczoraj znalazł na osiedlu GISZOWIEC w Katowicach na korytarzu jednego z bloków, pod rurami psiaka. Nie ruszał się chyba przyszedł umrzeć w cieple. Zadzwonili po schronisko katowickie. Przyjechał pan Waldek.... okazało sie ze psiak ma nie więcej niż 4 miesiące i składa się z ogromnych smutnych oczu i WIELKIEGO jak piłka brzucha. Zabrał go pan Waldek do auta i ruszył do nas bo kończyła się właśnie akcja w Sielsii.
Kiedy podjechał do nas zobaczyłam to biedactwo . Jego widok mnie złamał...... Zadzwoniłam do lecznicy , powiedziałam ze pies jest nasz. NIE WOLNO USYPIAĆ!!!!!!!! Przyjęli do wiadomości . Kiedy pies dojechał do lecznicy, okazało się ze ma wodobrzusze. Dzisiaj od rana trwają poszukiwania przyczyny! Czy to po urazie, czy wada rozwojowa? On jest BARDZO wychudzony - taki szkielecik z piłka lekarską w miejscu brzuszka.......
Psiak przebywa teraz w domu tymczasowym gdzie powoli dochodzi do siebie, pilnie potrzebny jest mu dom stały !!! Taki jeden, wyjątkowy, do końca jego świata !!!
Rubik pojechał do domku !!!
Rubik niestety odszedł, przegrał walkę z leptospirozą. Zasnął kochany i otoczony opieką.