Komentarze

Zostaw swój komentarz, podziel się opinią, napisz co myślisz o działaniu fundacji.  Czekamy na odpowiedzi!

Komentarze

Małgorzata M

2010-03-08 21:39

Szkoda, że już Was nie ma w Dąbrowie.Mieszkam w Gołonogu a dowiedziałam sie o istnieniu fundacji z ulotki wrzuconej do skrzynki ( może miesiąc temu).Oczywiście 1% podatku przekazałam.
Postaram się pamiętać częściej.Mam psa i kota - znajdy.Czy schroniska w Dabrowie nie będzie?
Daria Nowakowska

2010-02-26 10:02

1% dla fundacji.
Pozdrawiamy razem z Tosią. :)
izabela janiszewska

2010-01-10 02:42

Bardzo przykro jest czytać Miły list pani Ziębińskiej. W maju 2009 cieszyła się, że w naszym mieście - rozumiem, że chodziło o Dąbrowę - jest organizacja, zajmująca się losem bezdomnych zwierząt. Owszem, jest. Na dzień dzisiejszy głównie w Katowicach. Z naszego miasta ponoć zabrakło chętnych. Mnie... jest trochę głupio, i też działam w Katowicach. Bo tam jest z kim, jedna, dwie osoby niewiele mogą. Gdyby ktoś z D.G. miał dobre, ale też "konkretne" chęci - proszę o kontakt, choćby tu, na stronie. Pozdrawiam.

S. opiekunka Lusi

2009-12-31 12:26

Do Pana wlodzimierza siewerta:

Dzień dobry!
Jestem wolontariuszką w schronisku i wyprowadzałam, szkoliłam Lusię.
Lusia nigdy nie okazała wobec mnie i innych wolontariuszek agresji, jest to bardzo energiczna suka, którą rozpiera energia i która potrzebuje długich zabaw, spacerów i kontaktu z ludźmi, bo inaczej roznosi ją energia, byc może stąd rozkopany ogród.
Proszę nas zrozumieć, nie da się psa zdiagnozować 100% w schronisku i do psa nie dodajemy gwarancji, to żywe stworzenie, które inaczej zachowuje się na terenie schroniska a inaczej w nowym otoczeniu.
Bardzo mi przykro, z powodu rozczarowań związanych z Lusią, Lusia czuła respekt przed mężczyznami, ale pod moją opieka nigdy nie wykazywała agresji wobec żadnego z nich.
Bardzo Państwu współczuję, ale proszę się też nie zrazać, jest wiele innych przyjaznych psiaków.
Była bym również baardzo wdzięczna gdyby Panstwo skontaktowali się ze mną na e-mail i opisali mi dokładne zachowania Lusi, ponieważ ułatwiło by to nam szukanie jej domu, oraz zapewnienie pracy z behawiorystą.
podaję e-mail:
sylwia39@gmail.com

Jeszcze raz bardzo współczuję, życze pociechy z innego psiaka, a innym, którzy jednak zdecydowali by się na adopcje Lusi zapewnimy opieke bahawiorysty.
Lusia to wspaniała suka i osobie, która dotrze do jej psychiki odwdzięczy się, we mnie jest wpatrzona jak w obrazek, chętnie pracuje, wykonuje komendy, domaga się kontaktu i ruchu.
Pozdrawiam!
behemoth

2009-12-28 12:38

zgadzam sie z panem siewiertem w całej rozciągłosci tematu.obawiam sie ze mojego psa równiez żle zdiagnozowano.....przed adopcja mówiono mi ze to bardzo inteligentne zwierze..i co z tego...mimo mych usilnych prób dalej nie moge nauczyc go grac caprice 24 paganiniego na skrzypcach..co wiecej..pokłady niezdiagnozowanej uprzednio agresji ujawniaja sie w postaci szczekania na instrument....co wiecej ta agresja sie przeniosła na dzieci które równiez okazuja niezdiagnozoiwaną agresje oraz nieokiełznany wandalizm zaszczywając swiezo załozoną pieluche...tak wiec .....panie włodzimierzu...jestem z panem...

wlodzimierz siewert

2009-12-19 11:06

lusia znalazla dom jednnak co o niej nie do konca jest prawdziwa .Na pierwszy zut oka nic jej nie mozna zrzucic jednak na dzisiaj przez to ze nie dokladnie tego psa zdjagnozowano pies zaqmiast przyjazni okazuje agresji niewiadomo z czego wynikajaca .Czym ma lepiej tym bardziej niszczy wszystko co mozliwe.Ja lubie psy jednak co ona obecnie czyni trudno to nazwac nie inaczej jak wandalizmNajpierw zniszczyla jedna zpiekniejszych pnaczy a dzisiaj drugi krzew
Katarzyna Pal

2009-12-09 18:50

Bardzo serdecznie dziękuję ANETCE, jej MĘŻOWI oraz całej fundacji SOS DLA ZWIERZĄT za pomoc w uratowaniu podrzuconego pieska. Mimo znacznej odległości (psiak znajdował się w gminie Konopiska k/Częstochowy - został wyrzucony z auta koło lasu....), ci wspaniali ludzi nie wahali się ani chwili, tylko przyjechali po niego i już ma nowy domek :)
Kolejne życie zostało uratowane.
Wielki szacunek, jeszcze raz bardzo Wam dziękuję!!!
Renata Gałbas-Nita

2009-12-04 14:06

Chciałam serdecznie podziękować za mojego ślicznego burego kocurka, którego adoptowałam na listopadowej akcji adopcyjnej w SCC. Mimo, iż na początku był trochę nieufny w stosunku do nas to teraz jest uroczym brykającym tygryskiem o wdzięcznym imieniu Ludwik :) nawet mój mąż początkowo nieszczególnie zachwycony perspektywą posiadania kici się przekonał. Serdecznie dziękuję i życzę jeszcze wielu udanych akcji adopcyjnych.
Jan Kalisz

2009-10-27 21:33

Bardzo dziękuję fundacji ,że uratowała życie Kazanowi. Bardzo prosze jeżeli ktoś może stworzyć dobry dom dla Tego umęczonego psa to adoptujcie Kazana !
Jan Grzegorczyk

2009-09-04 15:42

Nie będę się biernie przyglądał, jak powstaje "PSIA CHATA", pomagam jak mogę.
Aneta i Jarek są wspaniałymi ludźmi, podobnie jak wszyscy w fundacji, każdy może pomóc, nie tylko finansowo, wszystko się liczy.
ZACHĘCAM DO POMOCY!!!!!!!!
Daria Nowakowska

2009-08-11 09:34

Dziękuję za moją księżniczkę Tosię. :)
Dzięki niej nasza rodzina jest znów pełna.
Wnosła do domu tyle radości, ciepła i energii.
Nasz kochany lisek. :)
Dziękuję Anetko ;*
Monika Zbrzeźniak

2009-06-26 10:38

Dziękuję fundacji za mojego psa. Jest najwspanialszym stworzeniem na świecie, decyzja o adopcji była jedną z tych lepszych w naszym życiu. Teraz nie wyobrażamy sobie zycia bez naszego małego łobuza.
Zycie pozytywnie zmieniło się nie tylko dla nas ale i dla tego psiaka który nie musi juz siedzieć w schronisku i ma swoich ludzi do kochania.
Jeszcze raz dzięki :)
JAN Kalisz

2009-06-15 20:37

Serdeczne podziękowania dla fundacji za interwencję w trudnym losie pieska przy ul. Grabocińska 1 w Dąbrowie Górniczej. Jeżeli może ktoś przygarnąć pieska lub zna kogoś kto to może zrobić to zgłoście się do fundacji. Na tym podwórku było już wiele psów -los ich jest nieznany. Jeszcze raz dziękuję fundacji za okazane serce. Obecnie piesek ma jedzenie od fundacji.
Rafał Iwański

2009-06-14 06:41

Kochani bylem i widziałem. Psia chata i istnieje naprawdę, lecz żeby mogła zaistnieć tak do końca potrzebnych jest wiele rąk do pracy i nie tylko. Mobilizujcie siły i do ataku. Rafał
Anna Majbum

2009-06-01 20:28

Trzymam kciuki za jak najsprawniejsze uruchomienie "Psiej Chaty"! Jestem pełna podziwu dla Waszych działań:)
Dorota Chlebosz

2009-05-12 20:45

Chciałabym wyrazić w tym miejscu podziw dla osób należących do Fundacji. Dużą część znam osobiście i ogromnie doceniam wszystkich, którzy nie tylko mówią o tym, że kochają zwierzęta, ale przede wszystkim czynnie im pomagają, często (!) podporządkowując temu zajęciu całe swoje codzienne życie. Jestem pewna, że przeciętny człowiek nie jest w stanie sobie wyobrazić jak wiele czasu zajmują, wydawałoby się prozaiczne zajęcia, takie jak prowadzenie strony internetowej, robienie zdjęć schroniskowcom, nie mówiąc już o opiece nad chorym, często przerażonym i niezsocjalizowanym zwierzęciem. I to wszystko tylko zapłatę, jaką jest szczęście w psich oczach. Szczerze podziwiam!
Karolina Ziębińska

2009-05-12 19:58

Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona wiadomością o istnieniu Fundacji w naszym mieście. Cieszę się że są jeszcze ludzie, ktorzy chcą pomagać zwierzętom. mam nadzieję że Fundacja, z pomocą wielu wolontariuszy i darczyńców, będzie w stanie ciągle nieść pomoc biednym zwierzątkom. Zycze aby jak najwięcej podopiecznych znalazło kochające rodziny.