Heban - kolejny przykład okrucieństwa

Został przyprowadzony do schroniska przez pana który twierdził ze go znalazł. Siedział  w schronisku miesiąc poczym został przewieziony do innego schroniska. Przejęliśmy go  pod opiekę  Fundacji, ponieważ   z pewnością by nie przeżył w schroniskowych warunkach choć pracownicy robili dla niego co mogli. Schroniskowy weterynarz urzęduje raz w tygodniu, ma ponad 200 psów pod swoją opieką i zero urządzeń pomocnych w diagnostyce..takie są realia  Heban jest kupką cierpienia. Ma problemy z oddawaniem moczu. Pęcherz wypełnia się moczem a on nie może go oddać co jest dla psa niezwykle bolesne. Nie wiemy jaka jest tego przyczyna.Jakby nie dość było nieszczęść pies ma połamane zęby – zupełnie jakby gryzł beton czy kraty. W kle wystaje nerw utrudnia jedzenie. Słabo widzi.. Teraz Heban znajduje się w klinice gdzie jest diagnozowany. Nie wiemy ile potrwa jego leczenie.Dobre dusze prosimy o wsparcie, dołożymy wszelkich starań by psa wyciągnąć z choroby , on bardzo chce żyć...

Niestety, nie przeżył, odszedł w godnych warunkach, nie był sam....