Dramat w Murowie

Fundacja nasza otrzymała zgłoszenie, że na terenie posesji Pana D. przebywają pozostawione bez opieki i w złych warunkach bytowania dwa psy.

Udaliśmy się na miejsce gdzie stwierdziliśmy, że osoba zgłaszająca miała rację. Pan D.przebywa na stałe za granicą . Wyjeżdżając pozostawił psy pod opieką Pani J. zamieszkałej w Budkowicach Starych. Osoba ta jednak tego obowiązku nie realizuje. Wiadomo nam, że Pan D. wie o braku opieki nad psami jednak nie robi niczego celem poprawienia ich warunków bytowania.

Jak nam wiadomo żona Pana D. która także nie zrobiła niczego w celu poprawienia losu zwierząt pełniła funkcje dyrektora szkoły. Jak to możliwe ze człowiek wykonujący zawód zaufania społecznego daje taki przykład????????. Czego uczy się dzieci i młodzież????????

 

Na terenie posesji, w przedsionku budynku mieszkalnego przebywała suczka Saba. Pies wielkości owczarka niemieckiego wiek około 8-10lat. Widoczne objawy starzenia się. Pies porusza się z trudem. Stan odżywienia  mierny. Suczka ma uzębienie w stanie niepozwalającym na przyjmowanie suchej karmy a taką jest według słów Pani J. karmiona.

Przedsionek, w którym przebywa ma betonową podłogę, na której znajduje się koc. Suczka nie jest wypuszczana na zewnątrz celem załatwienia potrzeb fizjologicznych, więc załatwia potrzeby fizjologiczne w miejscu gdzie śpi. Koc jest mokry, oblepiony ekskrementami. Starając się uwolnić wygryzła w drewnianej ścianie budynku dziurę. Warunki, w których przebywa są złe. Dodatkowo podkreślamy fakt, ze jest pozbawiona towarzystwa człowieka. Wiemy, że uciekała z posesji wielokrotnie. Nie wiemy czy suczka posiada niezbędne wymagane prawem szczepienia (przeciwko wściekliźnie)

 

. W odgrodzonej od reszty posesji części ogrodu, na której znajduje się również wiata garażowa, zamknięty jest pies rasy doberman. Stan odżywienia dostateczny. Ma około 10-12 lat. Zęby w bardzo złym stanie. Po wysiłku fizycznym obserwuje się drżenie tylnych kończyn. Może cierpieć na chorobę reumatyczna lub spondylozę kręgosłupa. Płot stanowi wysoki parkan drewniany. Pies nie widzi zza płotu otoczenia posesji. Wygryzł 2 dziury w drewnianym parkanie i to stanowi jedyne miejsce komunikacji ze światem i obserwacji. W wiacie znajduje się buda. Pies nie ma kontaktu z człowiekiem. Jest izolowany i karmiony karmą wrzucaną przez dziurę za parkan. W naszej ocenie reaguje agresją na ludzi, ponieważ jest w sposób długotrwały pozbawiony widoku człowieka.

Nie okazano nam książeczki szczepień tego psa wnioskujemy wiec, że nie jest szczepiony przeciwko wściekliźnie.

 

Reasumując: psy przebywają w złych warunkach bytowania, karmione są okazyjnie, głodzone. Doberman jest agresywny ; trudno jednak określić w jakim stopniu i czy agresja ulegnie redukcji.

 

W świetle prawa polskiego zwierze nie jest rzeczą a "podmiotem prawa". Nie stanowi majątku i własności pokrzywdzonego w tym rozumieniu. Opiekun (właściciel) musi jednak jak małoletniemu dziecku zapewnić odpowiednie warunki życia i sprawować nad nim opiekę.

Wnioskujemy o ustanowienie nas opiekunami prawnymi psów przebywających na posesji Pana D. i stanowiących jego własność

 

. 20.11.2009 r; odebrano psy w asyście policji, lekarza powiatowego opolskiego weterynarii i pracowników gminy Murów. Saba wsiadła do auta grzecznie wiedząc chyba ze jedzie do nowego życia. W przypadku dobermana trzeba było użyć pętli i środka uspakajającego . W drodze do Katowic miały miejsce dwa incydenty ; Jezi starał się wydostać i gryzł kraty jak oszalały.

 

Sunia - po zdiagnozowaniu w klinice, usunięciu zębów (chorych), odpchleniu i odrobaczeniu przebywa w domu tymczasowym. Tam poznaje co to miłość człowieka.

Dobermanowi - Jezziemu nie udało się pomóc. Pies z powodu OGROMNEJ agresji, która nie poddawała się żadnej korekcie został uśpiony. Stanowił zagrożenie dla nas i pracowników kliniki. Płaczemy nad tym ze nie mogliśmy mu pomóc.