nowy dział
"zaginione - znalezione"
nowy dział
"zaginione - znalezione"
Piękna błękitna amstaffka, 25 stycznia trafiła do naszego schroniska. Ktos podrzucil ja przez płot do jednej z katowickich firm, jako ze powarkiwala na osoby chcace je złapac - zadzwonili oni po schronisko.
Pan Waldek ze schroniska w Katowicach przyjechał i bez wiekszych problemow zabrał sunie do schronu.
Suke miałam okazje obejrzec na zywo, nie ma w niej cienia agresji do człowieka, bardzo oddana każdemu kogo widzi, przytulaśna, całuśna, skoczna. Wiemy ze skacze rownież po dzieciach wiec szukamy albo domu bez malych dzieci albo domu u osoby ktore bedzie w stanie pokazac suni jak nalezy okazywac radosc i nie koniecznie trzeba przy tym lapy z ziemi dzwigac. Do psow wykazuje zainteresowanie ale nie rzuca sie na nie, nie warczy ... zbyt krotko z nia bylam zeby na 100% stwierdzic czy dogada sie z innym psem mysle jednak ze sa na to duze szanse.
Potrafi isc przy nodze, jak jej sie pokaze to rowniez ladnie siada, mysle ze jest mloda i wszystkiego mozna ja jeszcze nauczyc !!!
Wiek suki to mysle jakies 2 moze 3 latka choc ja wogole sie na tym nie znam.
Suczka w sobote jedzie do hotelu gdzie będzie czekać na ten jedyny, wymarzony DOMEK!!!
Nasza ślicznotka ma już swój domek !!!